Łacina w średniowieczu
Średniowieczna Europa pod wieloma względami dążyła do ujednolicenia. Wszędzie występowała ta sama moda i zwyczaje. Władzę świecką miał sprawować cesarz, zaś duchową papież. Jednak przez większość wieków średnich ci dwaj władcy rywalizowali raczej ze sobą niż współpracowali czy dzielili obowiązkami. Mimo to uniwersalizm zdołano osiągnąć w dziedzinie mowy. Młode europejskie języki nie posiadały swojej wersji pisanej, ani tym bardziej literackiego odpowiednika. Zaś łacina liczyła sobie kilkaset lat użytku, używano jej do zapisu najpiękniejszych tworów ludzkiej myśli, a także posługiwano się nią w administracji. Mowa Rzymian przerosła swoich twórców, jednak nie była ona tak klasyczna, jak w starożytności. Poza niezmienioną wersją pisaną istniały również różne narzecza łaciny ludowej, z której wyrosły później i zróżnicowały się języki romańskie. Łacina sprawiła, że dzieła literackie stały się znane na całym kontynencie w niezmienionej wersji. Była też językiem liturgii kościelnej. Gdy lud słuchał mszy w kościele, z której nic nie rozumiał, wbrew pozorom jeszcze łatwiej było mu uwierzyć w świętość tego dostojnie brzmiącego języka, a przy tym w wielkość swego boga. Do tego łacina umożliwiała rozmowę między osobami różnej narodowości, jeśli nie znały wzajemnie swoich języków. Każdy dworzanin i szlachcic powinien w trakcie swojej nauki poznać choć trochę łaciny, choć zdarzało się, że to kobiety przodowały w nauce (jeśli tylko ich rodzice uważali za stosowne taką rozrywkę). Powodem tego był nadmiar wolnego czasu, który posiadały młode gospodynie. Popularność tego języka znacznie zmalała, gdy zaczęto stosować języki narodowe w piśmie.